POLISH DOCS
english
polski

POLISH DOCS

Szukaj
osoba:

rok prod.:
czas trwania:
producent:

tytuł polski:

tytuł angielski:

Newsletter

wstecz

PUSTELNIK Z SĄSIEDZTWA. O FILMIE „PUSTELNICY” KACPRA CZUBAKA

W czasie oglądania początku filmu „Pustel­nicy” zdawać by się mogło, że trak­tuje on o ludziach miesz­kających samot­nie na wsi. Słuchamy krót­kich monologów na temat tego, iż bar­dzo ciężko żyje się na wsi samemu i przy­kre jest to, że nie ma się do kogo ode­zwać ani zwrócić w potrzebie. Szybko okazuje się jed­nak, że dokument Kac­pra Czubaka mówi bez­pośred­nio o tym, co zawarte w jego tytule – o dwóch pustel­nikach miesz­kających po sąsiedzku na tym samym wzgórzu.


To jed­nak nie wszystko – owi pustel­nicy, wbrew stereo­typom i powszech­nym prze­konaniom, wcale nie zostają magicz­nie pominięci przez doczesne problemy i wła­ściwe zwyczaj­nym śmier­tel­nikom pobudki. Choć szlachet­nie wyrzekli się wygód i blisko­ści innych, sporo miej­sca w ich życiu zaj­muje wzajemna nie­chęć. Z drugiej strony jed­nak, czy sąsiad – pustel­nik nie brzmi jak oksymoron?


Bohaterowie filmu to Pustel­nik Marian i Pustel­nik Grzegorz. Ten drugi, po usunięciu z zakonu, postanawia dołączyć do Pana Mariana sądząc, że razem będzie im o wiele raź­niej i łatwiej. Męż­czyzna jed­nak zupeł­nie odmien­nie trak­tuje swoje odosob­nienie i w jego definicję absolut­nie nie wpisuje się sąsiedz­two Grzegorza. Czuje, że granica jego terytorium zostaje pogwał­cona, gdyż nie ma naj­mniej­szej ochoty na nawet sąsiedz­kie stosunki z innym pustel­nikiem. Wszyscy we wsi wiedzą, że męż­czyźni się nie lubią. Opowieść miesz­kań­ców prze­plata się z roz­mowami z samymi pustel­nikami, co składa się na obraz zarówno ich historii, jak i charak­terów.


Pan Grzegorz jest bar­dzo otwarty. Wiele mówi o sobie i swoim życiu przed wstąpieniem do zakonu. Porusza nawet temat kobiet, przy­znaje, że był kiedyś bar­dzo mocno zakochany i z roz­bawieniem kieruje do reżysera pytanie: „Pan pew­nie myśli, że jestem dziewicą?”. Widać, że bar­dzo poważ­nie pod­chodzi do materiału i trak­tuje twórcę z wiel­kim szacun­kiem, gdyż pod­kreśla, że skoro się go o coś pyta, to musi powiedzieć prawdę. Tę prawdę stanowi infor­macja o złych i wciąż pogar­szających się relacjach z drugim pustel­nikiem. Pan Marian także tego nie kryje. W jego postawie mnóstwo jest nie­chęci, goryczy, nawet agresji. Dener­wuje go obec­ność kamery i nie ma ochoty na roz­mowę z reżyserem, którego ciągle wygania ze swojej posesji. Kac­per Czubak jed­nak się nie pod­daje i bar­dzo długo oswaja bohatera ze sobą, swoimi pytaniami i z obec­no­ścią kamery. Choć wydaje się, że upo­rem nie wskóra niczego poza coraz więk­szym znie­cier­pliwieniem Pana Mariana, w końcu nawiązuje z nim kon­takt. Męż­czyzna opowiada mu o tym, dlaczego nie chciał wstąpić do par­tii i pokazuje mu swoje obrazy. Powoli zaczyna nabierać dystansu do samego siebie i postanawia prze­łamać nie­miłą atmos­ferę, jed­nak na pytanie o to, czy wierzy w życie wiecz­nie odpowiada wiel­kim oburzeniem i oskarża reżysera o to, że z niego kpi. Pana Mariana widzimy jedynie na podwórku, a ostat­nie ujęcie związane z jego historią to zamknięcie drzwi od domu, co pod­kreśla, iż nigdy nie wpu­ści nikogo do swojego her­metycz­nego świata. Pan Grzegorz zachowuje się natomiast zupeł­nie ina­czej – pozwala, aby pokazać wnętrze jego chaty, zgromadzone prze­zeń przed­mioty i jest otwarty na fil­mowanie go w róż­nych sytuacjach.


Pustel­nicy Grzegorz i Marian mówią o tym, że świat zmierza w złym kierunku i właśnie dlatego postanowili wybrać życie obok codzien­nego toku wydarzeń. Pan Grzegorz pod­kreśla, że jest takim samym człowiekiem jak wszyscy, ale po prostu wyrzeka się pew­nych rzeczy. Mówi o tym, że ludzie święci to osoby żyjące jak każdy z nas, z tą róż­nicą, że dobrze, bo udaje im się zrezygnować z doczesnych war­to­ści. Jego postawa nie neguje kon­taktu z innymi, gotów jest na wytłumaczenie nawet naj­banal­niej­szych dla siebie kwestii. Pan Marian natomiast zachowuje się tak, jakby mówił: „głupi jeste­ście i głupi będziecie”. Dziwić może jego bez­kom­promisowa postawa, jed­nak zderzenie podob­nego zachowania z zupeł­nie odmien­nym podej­ściem Pana Grzegorza buduje nową war­tość filmu. Możemy zastanowić się nad samą definicją święto­ści i próbować znaleźć odpowiedź na pytanie, która z zaprezen­towanych w fil­mie postaw stanowi lep­szy przy­kład dla „zwyczaj­nych” ludzi: pełna zro­zumienia, czy nie­złomna w swej bez­kom­promisowo­ści? Z pew­no­ścią jed­nak na długo w pamięci pozostaną sceny, w jakich Pan Marian krzyczy do reżysera: „Odpieprz się”. I nie wygląda w nich bynaj­mniej jak anemiczny święty z biblij­nych przy­powie­ści. To człowiek z krwi i kości, zbudowany z wielu wad, ale podążający wyraź­nie wytoczoną ścieżką. I grzebiący stereo­typy, podob­nie jak całość dokumentu Kac­pra Czubaka.


Reżyser w „Pustel­nikach” buduje prze­słanie oparte na wielu kon­trastach: pomiędzy miesz­kań­cami wsi a pustel­nikami, prze­konaniem o trudzie samot­nego życia a rado­ścią z tego wyboru, pustel­nikiem otwar­tym na innych a tym odrzucającym wszel­kie kon­takty z ludźmi, wresz­cie – pomiędzy naszymi wyobrażeniami a tym, jak życie w samotni wygląda naprawdę. Warto wspo­mnieć o bar­dzo wyszukanym stylu wizual­nym filmu. Kac­per Czubak, absol­went Realizacji obrazu fil­mowego, telewizyj­nego i fotografii na Wydziale Radia i Telewizji w Katowicach, był nie tylko jego reżyserem, ale także autorem zdjęć. Choć w fil­mie dokumen­tal­nym naj­waż­niej­sza jest treść, to o wiele przyjem­niej ją przy­swajać, gdy znaj­duje się w towarzystwie nie­zwykłych i zaskakująco skom­ponowanych kadrów. A takie w „Pustel­nikach” zwracają uwagę już od samego początku.



Olga Słowiakow­ska


(14.05.2011)
 
o polskim dokumencie
Krakowska Fundacja Filmowa
Polski Instytut Sztuki Filmowej
Copyright © 2009–2011 Polish Docswszystko, co chcielibyście wiedzieć