KAŻDY SOBIE RZEPKĘ SKROBIE – RECENZJA FILMU „LISTY Z WILCZEJ”

Tegoroczny sezon festiwalowy będzie należeć do Arjuna Talwara i jego dokumentu Listy z Wilczej. Film miał premierę w Panoramie na Berlinale, następnie znalazł się w programie Millennium Docs Against Gravity (nagroda Stowarzyszenia Kin Studyjnych), a zaraz też Krakowskiego Festiwalu Filmowego i zapewniam, że szeregu innych lokalnych imprez. To wszak crowdpleaser, który jednocześnie podejmuje nośny temat imigrancki opowiedziany przez przybysza z Indii zakochanego i zafrasowanego Polską.

Pełną treść recenzji, napisanej przez Macieja Kowalczyka, przeczytać można tutaj.